|
wtorek, 25 sierpnia 2009
Jestem na wakacjach :)) już od trzech tygodni !!! W domu ndal remont...madafaka:( Jak wrócę to będę hihi jest dobrze!... jest ok :) ...jestem zakochana!...jesteśmy razem na tych wakacjach i moje dzieci też ! ...chociaż nie wiem co dalej ...normalnie nie wiem...hm Jest pewna obawa jest coś co mnie blokuje !!! ...ale o tym dopiero jak wrócę :) POZDRAWAIM WAS SERDECZNIE KOCHANI !!!
wtorek, 30 czerwca 2009
Jest ok :)...chociaż tak dziwnie haha ...mamy wtorek 30 czerwca prawie 05.00 rano od soboty jestem sama w domu :) Fajnie tak jest -wakacje! Mam luz, wolne od dzieci od gotowania prania...na głowie co prawda remont, ekipa która chodzi do mnie do pracy ostanio w kratkę przeco remont zwolnił swój bieg:(ale co tam :( chodzę do pracy, no i na głowie egzamin! Dziś na 06.00 rano mam jazdy :) z instruktorem Wojtkiem o którym kiedyś już pisałam to ten sam którego chytałam za kolano haha Jurek wyjechał też :) na jakiś obóz integracyjny z pracy związany z ratownictwem do Zawiercia biorą tam udział w jakiś szkoleniach związanych z zachowaniem się podczas wypadków z nagłym wybuchem gazu i tym podobnych okolicznościach :)Pracuje w dużej firmie związanej z dystybucją gazu. Jak dobrze czasem zostać samu sobie:)...piję sobie kawę i zaraz się szykuję na jazdy:) potem odwiedzę moich rodziców i malucha:) z ich domu będziemy na skeypie rozmawiać z siorą i dziewczynami w Belgii:) Jest ok:))
niedziela, 28 czerwca 2009
Dobra świat oszalał!:) Ja oszalałam!?:) Jestem szczęśliwa?:)...czy co?... dobrze mi w tym stanie! Czyżbym znalazła...kogoś kogo całe życie szukałam!? Zaprowadził mnie do swojej mamy!...pilismy kawę, jedliśmy ciasto..rozmawialiśmy o wszystkim.Jestem serdecznego usposobienia to też powitanie nie mogło być inne tylko serdeczne ...i tak mnie też przyjęto :)) Potem mi opowiadał, że mama obdzwoniła całą rodzinę po moim wyjściu!...szok! Ona jest Tobą zachwycona! No Gosia - powiedział ..." Ty zaczarowałaś moją mamę"...haha Mało tego w jego rodzinie miało miejsce przyjęcie weselne, na które zostałam zaproszona?!...no szok! Dobra, dobra już po imprezie ...mało tego nawet po poprawinach:))Byłam widziałam, rozmawiałam, bawiłam się , śmiałam:))....ON ma wspaniałą kochającą sie rodzinę! Wszystkie 4 siostry....szwagry...pozostała rodzina to po prostu wspaniali ludzie! Pełna akceptacja...mało tego Oni dzwonią do Jurka i chcą ze mna rozmawiać ...haha No fajnie,:))...duzo uśmiechu, radości, serdeczności, Ogłoszono wszem i wobec, że nas ożenią haha Mało tego trwały wybory na naszych świadków haha...i padały propozycje na ewentualnych rodziców chrzestnych hehe Co za świat:)) Ale ja się chyba zakochałam!?:) Mamy już zdjęcia:) Na wszystkich jesteśmy uśmiechnięci wpatrzeni w siebie...o matko jeśli to tak wygląda jak na zdjęciach!:) a wszystko na to wskazuje...to faktycznie wszyscy widzą nasze zauroczenie:)!!! Padły czyjeś słowa Jurek jak ty sie zmieniłeś ....ile w Tobie radości, uśmiechu... Ty promieniejesz! Nie wiem co będzie :))...nie wiem :))
...chociaż ?:)
sobota, 20 czerwca 2009
Znowu biorę udział w jakimś konkursie:)) ...zachęcam zajrzyjcie:) kategoria Pamiętniki dzienniki:) Jurek jedzie na wesele:)...teraz 26.06 ..hm? już mi o tym kiedyś wspominał, że chce mnie zabrać? Powiedziałam mu że chyba oszlał!!! Bardzo chce abym poznała jego mamę i własnie tą siostrę i chce ze mną jechać na to przyjęcie!!! Nie mam pojęcia czy dobrze zrobię ! Pytał się co na to moja rodzina dzieci.... Opowiadał, o mnie...pokazywał zdjęcia...oni chcą mnie bardzo poznać!!! Jego mama chce mnie poznać! Jego siostra mówi, że jestem fajna kobieta...mama jego mówi ,że się jej podobam...i koniecznie chcą mnie poznać! Wydaje mi się że oni widzą jego szczęście, jaki on jest zakochany oczarowany...on tylko o mnie gada!! I oni widza jego szczęście i dlatego chcą mnie poznać:)) Nie powiem, że żle ...bo cieszę się że mnie nie znają ale mimo to akcaptują:)...Akceptacja jest bardzo ważna:) ale to jest tak wcześnie:((...znamy aię od jakichś 3 miesiecy...to stanowczo za mało!!! Powiedziałam mu że mnie przeraził!!! Jestem przerażona!!! Ale on mówi że całe życie mnie szukał, że ze mną chce być do końca swoich dni! ...że to przezanczenie!!! A ja ?...a ja mam remont!...jestem przeziębiona:(...zmęczona! ...mam egzamin:( i brak czasu na wszystko!!!...i nastolatkę która się buntuje! ...która raz mi jest przychylna:)...a raz ma za złe moją znajomość, bo mama wtedy nie poświęca czasu jej ..tylko temu PANU:(( -chcociaż zapytana bardzo poważnie o tę sprawę ....odp. Mamuś pamiętaj idż za głosem serca! ....heh! ...a ja nic nie wiem:(...i wszystkiego się boję! ..." wiesz?!.. my z Ojcem rozmawialiśmy że jak macie się ku sobie, to jedż na to przyjęcie, to się poznaj z jego mamą , tylko słuchaj nie siedż za długo bo to nie wypada"...nooo cała moja mama:)) ...dobra!... zobaczymy co będzie dalej:))
środa, 17 czerwca 2009
Witaj Małgoniu pisałem do Ciebie na NK przez pół nocy i kiedy kliknołem wyślij to pokazał mi się Błąd i całe moje pisanie szlak trafił,a pisałem bardzo poważnie .Prosze Cię Małgoniu nie odtrącaj mnie czym ja zawiniłem żle uczyłem? wiem jeden błąd popełniłem nigdy nie powinnienem pozwolić sobie na takie relacje z "kursantką"w trakcie szkolenia i to moja wina ,ale Małgoniu ja to naprawie i przyrzekam,że będe tylko dla Ciebie instruktorem nie odtrącaj mnie jako instruktora bo ja już jestem załamany,a jak jeszcze Ty to koniec,oczywiście tego końca nie traktuj poważnie to tylko koniec szkolenia w Swarzędzu postanowiłem przenieść się z powrotem do Poznania.Przepraszam za błędy w pisowni ,ale już tak mam.Pozdrawiam..... 2009-06-11 05:09:35 Prosze napisz do mnie choć słówko
wtorek, 16 czerwca 2009
Nareszcie wolne! Miałam dziś jeżdzić, ale pogoda jest straszna:(....od rana leje jak z cebra:( Jurek miał być moim instrurktorem, mieliśmy pojechać moim samochodem, gdzieś po małych miejscowościach.Odwołałam to , czuję się nie pewnie w ładną pogodę a co dopiero w deszczu:( Najgorsze że ten mój egzamin zbliża się i powinnam jeździć! Napisałam jakiś czas temu do Andrzeja...bo sama nie wiedziałam co z tym począć:(...my się niespotykaliśmy jedynie na jazdach, ale bardzo Go lubię On mnie zresztą też...zawsze o mnie pamięta ...pokiwa mi jak jedzie obok cukierni:)) W związku z tym że Jurek pojawił się w moim życiu nagle.... i mnie chyba oczarował...napisałam Andrzejowi, że nie może do mnie mówić "Moja Małgoniu", i że nie mogę przyjść do niego na jazdy bo się w jego obecności nie skupiam:( No bo Go lubię i jeżdżenie w jego obecności mnie rozprasza.Zareagował jak zwykle gwałtownie:(...heh:( Jest z tego wynika zazdrosny...po usuwał swoje i moje komentarze na NK :(( No trudno mówię :(....musiało Go bardzo to zaboleć...to pousuwał:(( ...no nic na to nie poradzę:( Fakt Andrzej powiedział mi że działam na niego jak nie wiem co!..że jest prze ze mnie zaczarowany!...no i pewnie zazdrosny! Po około tygodniu dostałam od niego wiadomość! I nie wiem co mam z tym wszystkim począć:((!!!
środa, 10 czerwca 2009
Wstałam... w chacie burdel bo nie można tego inaczej nazwać:( dzieciaki śpią jeszcze, maluch z powrotem zaczął kaszleć do szkoły nie idzie. Starsza ma kontuzję opis ze zdjęcia brżmi "Złamanie podstawy V kości śródstopia" Mimo tego chirurg nie widzi złamania, gipsu nie założył, dzieciak nie może chodzić:( ...cholera:( I tylko Ja z tym bałaganem, chorymi dzieciakami, ze zbliżającym się egzaminem na prawko (02.07.09r godz.18.00) Kasy coraz to mniej a tu jeszcze tyle do zrobienia:( Widzę już dziś że kasy nie wystarczy:(....oj będzie ciężko:(( Najgorsze jest to w tym remoncie że nie ma gdzie się porządnie umyć!!! Nawet normalnie usiąść coś zjeść czy wypić:(( ...wszystko jest spakowane i przenoszone z miejsca na miejsce już zupełnie nie wiem gdzie co mam:( Nie panuje już nad tym, wszystko zaczyna dziać się samo...remony żyje swoim zyciem....tracę kontrolę:(( No dobra Jurek jest! ...ma więcej czasu chce pomagać, ale ja nie chcę!...nie mogę korzystać z jego pomocy, wiąże się to przecież z przebywaniem w moim domu ....na to jest za wcześnie!....stanowczo za wcześnie! Dzwoni często ...czasem wydaje mi się że za często ....i że za długo chce ze mną gadać !...nie mam na to czasu :(...lubię rozmowy z nim ale nie teraz....kurcze nie teraz:((Bardzo Go lubię jest moim słoneczkiem, zawsze mi wtedy jaśniej radośniej...ale nie mogę teraz mu tyle czasu poświęcać...no dobrze...jakoś to będzie!...mam nadzieję!!! Wszystko nie jestem w stanie ogarnąć:(...zaczyna mnie to przerastać:(Muszę się wziąść w garść stworzyć jakiś plan działania....rzeczy ważne, mniej ważne...i te najwazniejsze! ...ufff Najpierw kawa:))...ok zaczynam!
sobota, 06 czerwca 2009
No więc tak! Siedzę na skeypie, na telefonie...On jest w pracy:)...gadamy haha ....co my tyle gadamy? Poznajemy się ?:) On ma kłopoty w domu, mówi, że to nie moja wina, że to już tak od dawna...że to wszystko się tak ciągło, że teraz już ma dość:( że już nie może tak żyć w tym związku... Powiedział w domu na ostatniej awanturze że wystąpi o rozwód, a także o zbadanie DNA dziecka... Wszyscy z jego rodziny ....siostry , matka już dawno mu to mówili, dziwią się że jeszcze wytrzymuje:( Jakiś czas temu w Dzień Matki, kiedy byli u swojej mamy...podzielił się znimi swoją radością :))....a mianowicie postanowił siostrom i matce o mnie powiedzieć!!! ...o matko mówił o mnie ?!
sobota, 30 maja 2009
Masakra:(..remont trwa już od wtorku,wczoraj skończyli instalację gazową. Mam już załozone kaloryfery, rozprowadzone po mieszkaniu rurki ....gruz, kurz...Nie mam w łazience wody, wanny, ubikacji.... Dziś od rana wchodzą następni fachowcy, będziemy montować sprzęty, płytki ....yyy wszystko aby żyć :)) Ciężko to wszystko pogodzić :( Chodzę do pracy, dzieciaki do szkoły....często nie ma kto zostać z fachowcami w domu...pracują sami.W chacie wszystko stoi na głowie wszystko leży na kupie:( nic nie mogę znależć ech! Dzieciaki zamieszkały u babci na parę dni z powodu braku wody no i rozgrzebanego mieszkania bo normalnie nie ma gdzie uśiąść, a one muszą się uczyć do szkoły na 8.00 inaczej się nie da . Jestem zmęczona , nie wyspana ...do tego dochodzi moja miłość :)) fajny z niego facet :)), nie możemy się nagadać piszemy na gg , gadamy na skeyp na NK ...na komórce,pisszemy sms-y, gadamy na stacjonarnym. W dzień w nocy kiedy się da ...i każdą wolna chwilę razem ...i lody i kawa i jeżdzimy po wielkopolsce :)) Zasypiamy przy telefonie haha W burzy nad jeziorem, w ulewny deszcz, zwsze i wszędzie...pięknie!...i wiersze i poezja i...jeszcze coś :(( on jest Quźwa żonaty :((..i co ?!dalej?!...madafaka!!!....eee:( ...wczoraj w markecie weszłam do męskiej toalety???...zauważyłam to dopiero jak myłam ręcę ....ja piernicze !!! Spojrzałam w lustro a za moimi plecami patrzę ....a tu facet korzysta z pisuaru aaaa:) hahaha To chyba ze zmęczenia:)) Buziaczki dla wszystkich, którzy ze mną są ! Jeszcze troszkę i wszystko się u mnie ułoży ...i będzie spokojnie i skończę remonty i będzie jak dawniej i będę odpisywać na komentarze i wrócę do Was na blogi i znowu będę jak zwykle:))...pozdrawiam piszących i czytających***)) |
Archiwum
O autorze
Ostatnie notki
Zakładki:
Fora
K O N K U R S ! ! !
Kłódeczka :)
Magia
Moja klasa
Rozrywka
Tu lubię byc ...
![]() |